Język angielski to język bardzo zróżnicowany geograficznie. W niektórych częściach świata wytworzyły się jego specyficzne dialekty, różniące się od siebie słownictwem, fonetyką i w pewnym stopniu także gramatyką.

 

Zjawisko to jest często niemałym zaskoczeniem dla osób, które pomimo biegłej znajomości języka angielskiego podczas zagranicznych wycieczek napotkały problemy z komunikacją. Język jest jak rzeka, nieustannie płynnie, a po drodze zabiera ze sobą różne napotkane elementy. W efekcie tego pojawiają się nowe słowa i zwroty, a także ewaluują zasady. Jeśli więc przez lata uczyłeś się wyłącznie angielskiego rodem z Szekspira, choćbyś był  nawet “fluent” (biegły), trudno Ci będzie porozumieć się w takich częściach globu jak Londyn, Dublin, czy też Wielka Brytania.

 

Cockney

 

Wybierając się do Londynu powinniśmy zapoznać się z londyńską odmianą angielskiego zwaną Cockney. To dialekt niższych warstw społecznych. Spotkać się z nim możemy w sklepie, barze lub po prostu na ulicy, zagadnięci przez przechodnia. Różnice pomiędzy Cockney a klasyczną angielszczyzną  zauważyć można zarówno pod względem wymowy, jak i gramatyki. Zgodnie z zasadą Cockney nie wymawiamy litery “h”, zamiast half powiemy więc alf. W dialekcie tym ponadto zastępujemy zaimek dzierżawczy „my” (mój) słowem „me” (mnie), modyfikujemy dwugłoski, a także negujemy czasowniki zwrotem ain’t. W mowie tej wyróżnić można również odłam zwany Cockney Rhyming Slang. Gwara ta powstała w XIX wieku i jest niezwykle specyficzna. Polega na znajdowaniu rymu do wyrazu, który jest skojarzeniem do słowa użytego w zdaniu. Kobiety więc niech nie dziwią się usłyszawszy na ulicy: You have very nice bacons (Masz bardzo ładne bekony), zamiast: You have very nice legs (Masz bardzo ładne nogi). Skąd w tym zdaniu wziął się bekon? To proste – legs rymuje się z eggs, a eggs kojarzy się z becons (Anglicy jadają jajka na bekonie). Dla niezaznajomionych taka gwara może być przyczyną niemałych problemów komunikacyjnych!

 

Szkocki angielski

 

Dialekt szkocki to rezultat spotkania Brytyjczyków zamieszkujących Anglię z Brytyjczykami osiadłymi w Szkocji. Szkocki angielski różni się od klasycznej angielszczyzny m. in. akcentem. “R” wymawiane jest tu przed samogłoskami i na końcu wyrazu. Jest to “r” zbliżone do “r” niemieckiego – dźwięczne i twarde. Różnica dostrzegalna jest także pomiędzy “w” a “wh”, w rezultacie zwykłe “where” w szkockiej mowie brzmi jak “hwer”.  Szkoci pomijają także głoskę “t”, jeśli stoi na końcu wyrazu i poprzedzone jest przez “c” i “p”, w efekcie czego “respekt” brzmi jak “respek”. Szkot ponadto powie “yersz” zamiast “jears” i “beatifu” zamiast “beatiful”. To jednak tylko niektóre z zachodzących różnic, w rzeczywistości jest ich dużo więcej.

 

Hiberno-English

 

Tak zwany Hiberno English to nic innego jak irlandzki angielski. Dialekt ten powstał w wyniku połączenia angielskiego i irlandzkiego z dodatkiem brytyjskiego angielskiego w mowie i piśmie. Różnice zauważyć można w wymowie oraz słownictwie. Np. angielskie “put” to w irlandzkim “pat”, a “night” to “nojt”. Irlandczycy używają także angielskich, klasycznych słów w całkowicie odmiennych kontekstach, np. “meet” nie oznacza spotkania, tylko pocałunek. Należy więc być ostrożnym, bo w tym dialekcie łatwo o niezręczne pomyłki.

Jak widać. ucząc się angielskiego nie warto poprzestawać na jego biegłej znajomości. Dobrze jest zgłębić historię języka i poznać jego dialekty. Dzięki tej wiedzy unikniemy nieporozumień i nieprzyjemnych sytuacji. Z łatwością porozumiemy się niemal z każdym!