Wymowa – pierwsze wrażenie pozostaje

Nie perfekcyjne stosowanie gramatyki, nie ogromny zasób słownictwa, ale właśnie wymowa jest tym, na co ludzie przede wszystkim zwracają uwagę kiedy mówisz po angielsku. Oczywiście, wraz z kolejnymi zdaniami być może zauważą błędy gramatyczne czy ograniczony zasób słownictwa. Ale jedno jest pewne – na dobrą lub niewłaściwą wymowę zwrócą uwagę natychmiast. Co gorsza, jeśli twoja wymowa jest kiepska, będą myśleli, że jesteś osobą, która po prostu słabo mówi po angielsku, a dobra gramatyka i zasób słownictwa niewiele zmienią.

Komunikacja

Prawidłowa wymowa powinna być jedną z pierwszych rzeczy jakich uczysz się, zaczynając przygodę z językiem angielskim. Bez znajomości zaawansowanego słownictwa można żyć – przecież możesz użyć prostszych słów by wyrazić to, co chcesz przekazać. Stosowanie zaawansowanej gramatyki także nie jest najważniejsze – zawsze można użyć prostszych struktur. Jednak pamiętaj – nie ma czegoś takiego, jak uproszczona, mniej skomplikowana wersja wymowy angielskiej. Albo wypowiadasz słowa dobrze albo źle. I kropka. Konsekwencje złej wymowy mogą być fatalne.  Nawet jeśli używasz skomplikowanego słownictwa, ale źle wymawiasz słowa, inni mogą zwyczajnie nie zrozumieć, co chcesz im powiedzieć.

A czy Ty potrafisz porozumieć się w języku angielskim?

Prawie wszyscy uczący się języka angielskiego powtarzają, że nie muszą uczyć się wymowy, muszą za to być komunikatywni, umieć się “dogadać”. Wielu z nich uważa, że potrafią porozumieć się w języku angielskim, bo są w stanie komunikować się z nauczycielem i innymi uczniami. Nic bardziej mylnego.

Zapamiętaj:

  • Nauczyciele latami słuchają złej wymowy angielskiej. Przez to rozumieją złą wymowę lepiej niż osoby, które ze złą wymową nie mają kontaktu
  • Pozostali uczniowie na zajęciach są zwykle z tego samego kraju, co Ty. Dlatego podobnie wypowiadają angielskie słowa, popełniają podobne błędy. A Tobie łatwiej jest ich zrozumieć.

Jedynym sprawdzianem tego, czy rzeczywiście potrafisz porozumieć się w języku angielskim, jest podróż do anglojęzycznego kraju i rozmawianie ze “zwykłymi ludźmi”, sprzedawcą w supermarkecie, kierowcą autobusu, itp. Jeśli oni są w stanie Ciebie zrozumieć, a Ty rozumiesz co oni mówią, to oznacza, że potrafisz komunikować się w języku angielskim.

Komunikacja to nie wszystko

Wiesz już, że potrafisz się komunikować w języku angielskim z osobami z innych krajów? Gratulacje! To na prawdę duże osiągnięcie. Teraz powinieneś zadać sobie dwa pytania:

  • Czy Twój angielski jest łatwy do zrozumienia?
  • Czy Twojej wymowy angielskiego przyjemnie się słucha?

Niektórzy ludzie z łatwością komunikują się w języku angielskim, ale ich akcent jest bardzo mocny. Możesz zrozumieć, co mówią, ale jest to trudne i czasem męczące, bo musisz słuchać bardzo uważnie. Dodatkowo, brzmienie niektórych akcentów jest po prostu nieprzyjemne.

Pamiętaj, jeśli mówisz po angielsku z silnym akcentem sprawiasz, że ludziom trudno się Ciebie słucha. Jeśli zrozumienie Twojego angielskiego sprawia ludziom trudność i wymaga sporego wysiłku, to będą unikać rozmawiania z Tobą, jeśli tylko będą mieli taką możliwość. A jeśli Twój akcent będzie czysty, o przyjemnym brzmieniu, to ludzie będą chcieli z Tobą rozmawiać, bo będzie im to sprawiać przyjemność.

Tags

 

3 komentarze

  1. Mati pisze:

    Bardzo dobry artykuł polecam nie ważne ile słówek znasz ważne jest to czy inni ludzie cię rozumieją i czy ty potrafisz dobrze wypowiadać na głos niektóre wyrazy

  2. Ktoś pisze:

    Nie zgadzam się z twierdzeniem, że „nie ma czegoś takiego, jak uproszczona, mniej skomplikowana wersja wymowy angielskiej”. Oczywiście, że jest coś takiego i polega to na tym, mówiąc w największym uproszczeniu, że przykładowe słówko 11 mówimy jako ilewen a nie jako abstrakcyjny zapis fonetyczny /ɪˈlɛv.ən. Oczywiście, oczywiście, nie jest super poprawne takie „upraszczanie”. Jednak nasz język jest taki jaki jest, pewnych dźwięków możemy się nauczyć, ale pewne po prostu imitujemy starając się by były możliwie podobne. Można wręcz powiedzieć, że (jak zauważył autor) zostanie to wytknięte jako błąd, ale nastąpi to na poziomie CPE może CAE. Osoba nie będąca native speakerem mówi z obcym akcentem i nic na to nie poradzimy; zróbmy prosty eksperyment:weźmy 100 obcokrajowców żyjących od paru lat w Polsce i każmy im przeczytać W Szczebrzeszynie… przypuszczam, że większość nie podoła. Tak samo z angielskim. Bywają słowne łamańce językowe, które wypowiadamy „uproszczone i nie do końca poprawnie”, ale między bogiem a prawdą inaczej być nie może. Nie każdy może wyjechać na rok za granice by pozbyć się polskiej wymowy i na to niewiele pomogą nawet kursy językowe. Czym innym są 4-8h w tygodniu, a czym innym 168h/tydzień.

  3. Lingwista pisze:

    Artykuł rzeczywiście ciekawy, ale tak jak KTOŚ, nie do końca się z nim zgodzę. W językach istnieją uproszczone wersje fonetyczne. Można by tu mówić o wersjach formalnych i tych „codziennych, użytkowych”. W języku angielskim będzie to chociażby fraza „for ages”, którą typowy Brytyjczyk wypowie jak „frejdżes” (oczywiście z typowym dla siebie akcentem). Dalej, słowo „direct” można wypowiedzieć aż na 3 różne sposoby i wszystkie są jak najbardziej poprawne. Każdy z nas przecież mówi tak, jak jest nam łatwiej. Nie zmienia to jednak faktu, że to umiejętność poprawnej mowy i mowy w ogóle w nauce języka obcego są najważniejsze.